niedziela, 25 kwietnia 2010

moje blogowanie...

Dziś mija rok, odkąd napisałam tu pierwszy post. Sama nie wiem dlaczego? Na pewno było to spontaniczne, jak i wszystkie moje wpisy. Chyba zawdzięczam to kwietniowym koncertom i chęci wylania emocji, może podzielenia się wrażeniami. Nie ukrywam, że lubię wszelkie fora muzyczne, a jeszcze bardziej blogi, które wciąż odkrywam. Miło, że czasem ktoś tu zagląda, coś napisze i jeszcze wraca. To mi dodaje otuchy. Jeszcze milej było poznać kilkoro z Was w realu :)
I jeszcze prośba do tych wszystkich, którzy też piszą. Piszcie jak najczęściej, bo ja uwielbiam to wspólne blogowanie.


6 komentarze:

  1. hej hej, czytając twego dzisiejszego posta zaczęłam intensywnie przypominać sobie kiedy ja zaczęłam bawić się muzikiem, nie pamiętałam więc sprawdziłam....mija właśnie rok (1-szy post 22 kwietnia)...zatem nasze blogi są równolatkami;).
    Wcześniej kiedyś tam prowadziłam soundcafe, potem była dość długa przerwa, zaczęło mi brakować tego"wynurzania się". tak powstał muzik. Pisanie o muzyce, którą lubimy, o filmach, książkach, dzielenie się i spotykanie na blogach jest fajne! Miła odskocznia od codzienności. zatem powodzenia Ci życzę. I... do klawiatur!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Magenko, to świętujemy razem :) Odwiedzanie zaprzyjaźnionych blogów, to miłe zajęcie, szczególnie jeśli pasje podobne...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Za pisanie czegokolwiek zabierałem się już kilka razy - zapału starcza niestety na kilka notek :( Tym bardziej gratuluję samozaparcia :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. pulgray - masz już świetny wstęp, piękny tytuł :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Jak to pisała Sowa Pszemądrzała?
    Z powiąszowaniem urorurodziurodzin! :-))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Powodzenia :-) Wspaniały kawałek teraz rozumiem skąd Twój nick!

    OdpowiedzUsuń na zawsze