sobota, 19 marca 2011

Coming Home Jamajka

Żeby nie było, że smutas ze mnie, to powiem, że od kilku tygodni kołyszę się do muzyki Art Ensemble Of Chicago. To bardzo przystępna, melodyjna, wielobarwna płyta. Nie gra już na niej Joseph Jarman i być może z tego powodu wydaje się łatwiejsza w odbiorze? Brakuje tej improwizacji, szamańskiego szaleństwa, ale to nadal wspaniałe AEC.
"Coming Home Jamajka" to ukłon w stronę Jamajki i muzyki reggae, ale nie tylko! Tu jest wszystko: jazz, folk, blues, funk, zabawa. Prosty, piękny rytm, wspaniała muzyka i zestaw dęciaków. Fani AEC wiedzą, że to muzyka wyjątkowa, a tych z was, którzy jeszcze nie znają tej grupy, zachęcam do posłuchania właśnie tego albumu.

PS Proszę polećcie wasze ulubione, tak pozytywne i radosne płyty, bo już mam dosyć smutku i zimy.

4 komentarze:

  1. Każda bez wyjątku (a jeśli wyjątek istnieje, to jeszcze nań nie trafiłem) płyta Oscara Petersona: http://en.wikipedia.org/wiki/Oscar_Peterson_discography
    Nawet w wydawałoby się smętnawych, powolnych bluesach jest w jego interpretacji tyle pozytywnej energii, tyle światła, że rozsadzają u mnie wszelkie złe emocje, porywają, a kołyszą tak, że biada niewystarczająco mocnym krzesłom, na których miałbym pecha siedzieć słuchając! Na przykład tu:
    http://en.wikipedia.org/wiki/The_Trio_(1973_album)
    Ale Ty oczywiście doskonale o tym wiesz :-)
    http://winogranie.blog.pl/archiwum/?tag=peterson

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Al Jarreau - nie ma chyba bardziej radosnego wokalisty!
    Mostly Other People Do The Killing - chyba wszystko co słyszałem się kwalifikuje.
    Z klasyki koniecznie Roland Kirk. W życiu nie miał łatwo, ale z jego muzyki płynie niezwykła energia, choćby na płycie "Bright Moments":
    http://www.youtube.com/watch?v=4nzztZ94DbU

    Pozdrawiam słonecznie!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Polecam Joachima Kuhna "Out of Desert" Foksiu: atomowa dawka dzikiej afrykańsko-saharyjskiej energii... ;-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Kochani, dziękuję za ciepłe słowa i dobrą muzykę. Wiosna już chyba nadeszła na dobre :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze